Pasta z nasion słonecznika

Uwielbiam pasty kanapkowe wszelkiego rodzaju. To doskonała alternatywa dla sklepowych wędlin nafaszerowanych chemią.

Pasta, którą chcę Cię dzisiaj zainteresować jest bardzo łatwa i szybka w przygotowania. Bazą tej pasty są ziarna ze słonecznika. Pamiętam z dzieciństwa kiedy to prosto  z ” kapelusza ” słonecznika wydłubywałam nasionka tworząc  nań różne wzorki i napisy :)
Nasiona słonecznika zawierają sporo błonnika , korzystnie wpływającego na pracę przewodu pokarmowego, posiadają dużo mikroelementów, witamin i dobrego tłuszczu. Nie będę rozpisywać się teraz dłużej o jego dobroczynnych wartościach, dam innym razem oddzielny wpis.

Przepis:

-   2 szklanki ziaren słonecznika ( o poj. 200 ml. )
-   1 – 2 ząbki czosnku
-   6 średnich suszonych pomidorów z zalewy
-   2 łyżki soku z cytryny
-   3 łyżki pokrojonej natki pietruszki ( można zamiennie koperek )
-   pieprz lub chilli
-   sól  ( himalajska )
-   szczypta kurkumy

Ziarna słonecznika namaczam na całą noc, czasami tylko 5 godzin i też jest dobrze. Następnego dnia ziarna odsączam z wody i wsypuję do blendera. W następnej kolejności dodaję poszczególne składniki : suszone pomidory, natkę pietruszki, czosnek i sok z cytryny.
Miksuję do  uzyskania konsystencji pasty. Na koniec przyprawiam i przekładam do pojemnika lub słoika w którym przechowuję pastę w lodówce.
Jeśli chcesz przygotować pastę słonecznikową w znacznie większej ilości nie musisz się obawiać, że się zepsuje.
Wkładasz do mniejszych słoiczków i pasteryzujesz w garnku 25 – 30 min.
Lubię te pastę jeść z kromką ciemnego chleba  pokrojonym ( w cienkie plasterki) ogórkiem kiszonym i posypanymi kiełkami.

Jeżeli spodobał Ci się przepis, wyraź swoja opinię w komentarzu.



Dodaj komentarz